Mała dziewczynka w wielkim świecie
Mój prywatny osobisty blog

wrz
18

Art. z Dziennika:

Erotyczne gusta i guściki
W seksie jak w modzie – nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba. Mimo to zakładamy, że wszyscy mają podobne gusta do nas. I w osłupienie wprawiają nas nietypowe zachcianki ukochanego. Czy można w sypialni określić, co jest normą, a co jest dziwaczne czy wręcz zboczone? Gdzie leży granica? I co się stanie, jeśli ją przekroczymy?
Obiekt pożądania, bóg seksu… Często słyszymy te określenia w odniesieniu do gwiazd. Nic dziwnego, że większości kobiet wydaje się, że ideałem mężczyzn jest Monica Bellucci lub ewentualnie Pamela Anderson, a panowie sądzą, że tylko ktoś o powierzchowności Brada Pitta czy Antonio Banderasa może zdobyć względy przedstawicielek płci pięknej.
Nic bardziej mylnego. Dlaczego bowiem książę Karol rzucił piękną Dianę dla Camilli, o której brytyjska prasa pisała, że jeśli jest piękna, to chyba tylko inaczej? Dlaczego Paul Mc Cartney, bożyszcze tłumów, zakochał się w kobiecie bez nogi? A polski prezenter, choć mógł paradować z długonogimi modelkami, wybrał panią w rozmiarze XXL?
UPODOBANIA, PREFERENCJE, GUSTA…
To w istocie niezwykle tajemnicza sprawa. W opowiadaniu Witolda GombrowiczaNa kuchennych schodach” bohater, ambitny dyplomata, żeni się z arystokratyczną pięknością o nogach długich jak liana, eleganckich, cienkich w pęcinie. O sylwetce szczupłej, zgrabnej, pełnej gracji. Idealna partnerka dla robiącego karierę mężczyzny! Cóż z tego – młody dyplomata, ilekroć znalazł się z piękną małżonką w sypialni, wzdychał, bynajmniej nie z miłości. Wzdychał do przysadzistych praczek i służek, które widywał na ulicach! “Czy wciąż jeszcze migają na Kruczej i Hożej grube łydki osadzone na oklapłych stopach?” – zastanawiał się rozżalony, z niechęcią biorąc w objęcia swoją elegancką i szczupłą żonę.
CO SIĘ KOMU PODOBA
To, kto nam się podoba, kogo uważamy za atrakcyjnego, zależy od trzech czynników. Po pierwsze, od wspomnień z okresu dzieciństwa. Nie muszą to być wcale wspomnienia erotyczne! Chodzi o osoby, które kojarzyły nam się z męskością, z kobiecością, gdy byliśmy bardzo mali, mieliśmy po 3, 4 lata. Pewnie w przypadku bohatera “Na kuchennych schodach” taką osobą była służąca, która czule głaskała go po głowie, w przeciwieństwie do wymuskanej, uczesanej, chudej matki, która z niechęcią odpychała swojego synka, w obawie, że pobrudzi jej jedwabną suknię.
W przypadku księcia Karola była to zapewne niania. Angielskie gazety opublikowały kiedyś jej zdjęcia z czasów, gdy zajmowała się małym księciem. Na fotografiach widać twarz kobiety o aparycji uderzająco podobnej do Camilli Parker Bowles. Ktoś, kto był dla ciebie miły, dobry, kogo lubiłaś, zapada ci w pamięć. Może był to ojciec. A może jego brat, wujek? Może dziadek? W twoim umyśle wdrukowuje się pewien obraz uśmiechniętego bruneta z wąsami lub pulchnego blondyna w okularach. To fundament, na którym tworzą się nasze preferencje i gusta seksualne – skomplikowana i łącząca w sobie wiele stylów budowla.
Drugim, bardzo ważnym czynnikiem są oczywiście pierwsze doświadczenia erotyczne. Są one niezwykle silne i nawet nie zdajemy sobie sprawy, że warunkują nas na całe życie. To oznacza, że tak naprawdę każda ludzka cecha może stać się dla kogoś silnie erotyczna. Blizny po trądziku, bo pierwszy chłopak miał takie właśnie poorane policzki. Szpara między jedynkami. Typ budowy ciała. Kolor i długość włosów. Barwa oczu. A nawet… okulary. Tak, w internecie są setki stron poświęconych okularnicom, na których ich wielbiciele wynoszą pod niebiosa ich seksapil! Dobrze jest zdać sobie sprawę, patrząc w lustro, że to, co do tej pory uważałaś za wadę, może być dla kogoś innego czymś absolutnie podniecającym i cudownym.
Przykładów nie będę szukać daleko – kobiety, które dobijają się psychicznie z tego powodu, że są za grube, widocznie nie miały okazji podsłuchiwać męskich komentarzy typu: »Dla mnie kobieta się nie liczy, jak nie ma co wziąć w rękę«. Co oczywiście wcale nie znaczy, że chudzielce nie mają swoich fanów” – pisze psychoterapeutka Anna Dodziuk w książce “Dobrze nam ze sobą. Przyjemna i pożyteczna książeczka o seksie“.
NIE ZAWSZE JEST NORMALNIE
Trzecim czynnikiem kształtującym sypialniane gusta, są wszystkie nasze przeszłe doświadczenia. Modyfikują one pierwotne upodobania. Jeśli miałaś kiedyś partnera, z którym często kochaliście się w konkretnej pozycji, będziesz chciała powtarzać to także z innymi partnerami już później. Bywa jednak, że chcemy robić w łóżku coś, co znacznie wykracza poza zwykłe przywiązanie do konkretnej pozycji i jest dla partnera co najmniej dziwne, jeśli nie trudne do zaakceptowania.
Patrick, bohater książki “Pocałunki na ManhattanieDavida Schicklera, ma wiele kochanek. W piątkowy wieczór zabiera wybraną kobietą do luksusowego domu mody, ubiera od stóp do głów w kosztowne rzeczy. Potem, już w zaciszu własnej sypialni, drze na kochance jedwabną sukienkę, a samą delikwentkę przywiązuje do łóżka i… No właśnie, i nic. “Następuje znacznie więcej dotykania, którego charakteru dżentelmenowi nie wolno zdradzić. Wystarczy powiedzieć, że bez cudzołóstwa i tradycyjnego stosunku zdobywam z tą kobietą seksualne szczyty i odwiedzam sfery, które wzbudziłyby w aniołach chęć stania się ludźmi” – zwierza się na kartach powieści Patrick.
Niezależnie od tego, jak anielskie doznania zapewniało bycie przywiązaną do łóżka Patricka, jego wybranki musiały być zdziwione. Bo to trochę nienormalne, prawda?
Seksuolodzy od dawna toczą batalię o to, co w seksie jest, a co nie jest normalne. Przyjęło się uważać, że z odchyleniem mamy do czynienia, gdy człowiek nie jest w stanie osiągnąć rozkoszy bez konkretnych rekwizytów.
NIECH ŻYJE RÓŻNORODNOŚĆ
Są panowie, którzy lubią rude, ale mogą uprawiać seks z blondynką czy brunetką. Są też tacy, w których kobieta nie posiadająca miedzianych włosów, nie jest w stanie wzbudzić pożądania. Bywa że mężczyzna prosi kobietę, żeby założyła do łóżka frywolną bieliznę czy lakierowane kozaki na wysokich szpilkach. To oryginalna prośba, ale nie ma w niej nic dziwnego, jeśli tylko taki “teatr” odbywa się w alkowie od czasu do czasu.
Jeśli jednak strój, rekwizyt, wygląd, czy rodzaj sytuacji (np. wiązanie, odgrywanie gwałtu) potrzebne są za każdym razem, pojawia się problem. Mamy do czynienia z czymś, co nosi nazwę parafilii (odchylenie od seksualnej normy). To jeszcze nic groźnego. Fetyszysta, który oczekuje od kochanki, że za każdym razem będzie uprawiała seks w szpilkach, nie jest niebezpieczny. I taki seks też może być przyjemny, ale kochanka powinna zdawać sobie sprawę, że w tej relacji to ona jest dodatkiem do butów, a nie na odwrót.
Tyle definicje. W praktyce wszystko, na co zgadzają się oboje partnerzy, jest dozwolone. Musi to być jednak zgoda dobrowolna! Jeśli uważasz, że życzenia i oczekiwania twojego kochanka wykraczają poza zwykły, choć oryginalny, gust, jeśli sądzisz, że masz do czynienia z parafilią – skonsultuj się ze specjalistą – seksuologiem. To da się leczyć! Pamiętaj jednak, że “dziwactwa łóżkowe” tak naprawdę ubarwiają życie.
Możecie spróbować różnych rzeczy, które przychodzą wam do głowy. Dobrze też, byście mówili, co was w sobie nawzajem najbardziej podnieca. Powiedz kochankowi, że uwielbiasz jego łysinkę. Być może okaże się, że w ten sposób rozwiejesz jego lęki o to, że się starzeje, że nie będziesz go już uważała za atrakcyjnego. Poproś partnera, by i on szczerze (na ucho) powiedział ci, co go najbardziej w tobie podnieca. Odpowiedź: “Uwielbiam twój krzywy nos!“, “Kocham twoje odstające uszy” – może zwalić cię z nóg.
Ale z pewnością następnego dnia patrząc w lustro, spojrzysz inaczej na swój nos czy uszy, na to, czego tak nie znosiłaś. Zaczniesz się przyglądać i… może zobaczysz to samo, co on w tobie widzi. I choćby dlatego warto folgować w sypialni zachciankom i pielęgnować wasze, jakże odmienne, gusty. Niech żyje różnorodność!

lip
08

Za Dziennikiem:

Czy gwiazdy z dużym biustem są sexy?
Duży falujący biust to duma wielu pań. Kojarzy się z kobiecością i seksualnością. Czy jednak klatka piersiowa o obwodzie 110 cm naprawdę jest sexy? Oto gwiazdy i gwiazdeczki, które mają czym oddychać. Co wy na to? Ładne?
SILIKON W ODWROCIE
Znakiem, że sztuczne piękno z kliniki rodem jest w odwrocie, jest fakt, że wielbicielka silikonowych gabarytów Victoria Beckham pozbyła się swojego DD. Czyżby więc moda na duże biusty przeminęła? Raczej nie, ale na sztuczne – najprawdopodobniej tak.
SZTUCZNE VS. NATURALNE
W książce Wiliama Whartona pt. „Ptasiek”: główny bohater nie może wyjść z podziwu, że mężczyźni zachwycaj się kobiecymi piersiami. „To przecież tylko gruczoły mleczne” – mówił zdziwiony. Wielu przedstawicieli brzydszej płci obrusza się na takie słowa, ale są i tacy, którzy kochają małe sportowe piersi.
Gwiazdy zdecydowanie częściej dodają sobie centymetrów w klatce piersiowej, niż odejmują. Niektóre z nich sięgają po rozmiary ekstremalne, jak Dolly Parton Czy Pamela Anderson.
Obejrzyj zdjęcia w galerii i zdecyduj, czy duże piersi są bardziej sexy od małych.

cze
25

Tekst z Dziennika:

Stręczyła modelki i aktorki bogatym mężczyznom!
Chcesz spędzić wieczór z hollywoodzką aktorką lub modelką? Do niedawna było to możliwe za pośrednictwem Michelle Braun. Kobieta, która organizowała spotkania bogatych i wysoko postawionych z, często sławnymi pięknościami, została złapana przez FBI. Jej podopieczne nie dyskutowały na randkach o najnowszych osiągnięciach z dziedziny fizyki…
Procedura była prosta. Najpierw chętny pan musiał zarejestrować się na specjalnej stronie internetowej. Koszt – 1 tys. funtów. Wtedy dopiero otrzymywał zdjęcia i informacje na temat „dostępnych” piękności. „Stajnia” Braun liczyła 70 kobiet, wśród których były modelki, hollywoodzkie aktorki, dziewczyny z rozkładówek, a nawet – gwiazdy porno. Natomiast klientami byli celebryci, najbogatsi biznesmeni i dobrze znane publiczne osobistości. Tylko takie postaci mogły przecież zapłacić horrendalne sumy za ustawione przez Brown randki. Dziewczyny były w stanie zarobić nawet 30 tysięcy funtów jednej nocy. Przykrywką dla tych usług najdroższych call girls na świecie była firma Global Travel Network.
POLICJA SZYBKO WPADŁA NA TROP
Nic dziwnego, że sprawą zainteresowało się FBI. Służby pojmały Brown po tym, jak zgodziła się wysłać samolotem dziewczynę z Los Angeles do Nowego Jorku na spotkanie z klientem, który był w rzeczywistości podstawionym agentem.
Jej aresztowanie wzbudziło panikę w całym Hollywood, gdyż agenci zajęli jej komputer i nagrania rozmów telefonicznych. Dane klientów kobiety nie zostały ujawnione, ale, jak twierdzi jej adwokat, lista zawiera naprawdę potężne nazwiska. „Powiem tylko, że bylibyście zszokowani”- powiedział tajemniczo Marc Nurik. Brown przyznała się do tego, że jej klienci płacili również za seks. „Nie sądzę, żeby ludzie płacili grube pieniądze za spotkanie z gwiazda porno po to, aby rozmawiać o najnowszej książce Stephena Hawkinga” – skwitował Nurik.
Brown zgodziła się pójść na ugodę, dzięki której uniknie więzienia. Oskarżyciele zażądali ukarania jej grzywną w wysokości 20 tys. funtów i sześcioma miesiącami aresztu domowego. Rozprawa sądowa odbędzie się w październiku.

cze
24

Z Dziennika:

Żona Łapickiego myśli, że mąż jest młodszy?
W związku 25-letniej Kamili Mścichowskiej i 85-letniego Andrzeja Łapickiego coraz więcej niepokojących faktów. Na jaw wyszła obsesja młodej kobiety na punkcie aktora. Dzisiejszy “Fakt” donosi, że Kamila przygotowała nawet znaczki z podobizną Łapickiego, które wciskała wszystkim wokół.
W listopadzie zeszłego roku Kamila Mścichowska brała udział w przygotowaniach do wręczenia Andrzejowi nagrody za całokształt pracy artystycznej. Magister teatrologii bardzo wczuła się w swoją rolę i dbała, by uroczystość była naprawdę wyjątkowa. Dlatego właśnie przygotowała cos specjalnego – niewielkie znaczki z podobizną młodego Andrzeja:
“Na tej uroczystości Kamila podbiegała do wszystkich i wpinała znaczki z podobizną Łapickiego” – opowiada gazecie jeden z członków redakcji miesięcznika “Teatr“, który wręczał aktorowi nagrodę. “Traktowała go jak bóstwo, w ręku trzymała wielki worek tych znaczków”.
Na znaczku przygotowanym przez najwierniejszą fankę widnieje młode, przystojne oblicze Łapickiego. Może Kamila jest tak zaślepiona obsesją, że wciąż widzi w mężu tego atrakcyjnego mężczyznę w kwiecie wieku i umknęło jej, że właśnie stuknęło mu 85 lat?

cze
24

Artykuł z Kuriera Porannego:

Zamaskowany bandyta zgwałcił dwie nastolatki w klatce bloku i uciekł. Wcześniej groził nożem. Sąsiedzi nie zareagowali (rysopis)
Niezidentyfikowany bandyta dopadł dwie nastolatki w klatce bloku przy Witosa. Groził im nożem. Zgwałcił obydwie i uciekł. Gwałciciel nie ujdzie policji.
- Policjanci tuż po zawiadomieniu ruszyli na poszukiwania sprawcy tego czynu – mówi mł. asp. Kamil Tomaszczuk z KWP w Białymstoku. Bo mimo wstrząsającego przeżycia dziewczynki natychmiast opowiedziały rodzicom o brutalnym napadzie i gwałcie. A rodzice z miejsca powiadomili policję.
Do napadu doszło około godz. 23 w niedzielę, 21 czerwca. 15-latka razem z o rok starszą koleżanką wracały na osiedle po koncercie zespołu Perfect. Kiedy weszły do klatki jednego z bloków przy ulicy Witosa, zaskoczył je niezidentyfikowany mężczyzna. Wyciągnął nóż. Policja nie chce ujawniać szczegółów napaści. Wiadomo tylko, że zgwałcił obydwie. Na klatce schodowej! Potem bandyta uciekł.
Jako pierwsza o sprawie poinformowała “Gazeta Współczesna”.
Obydwie nastolatki nie potrafią podać szczegółowego rysopisu gwałciciela. Policja nie wyklucza, że mógł być w kominiarce.
- To mężczyzna w wieku około 25 lat, wzrostu około 180 cm, krępej budowy ciała. Ubrany był w czarną bluzę, czarne dżinsy i jasne sportowe buty. Na rękach miał założone rękawiczki. Jego twarz przykrywała czarna kominiarka – mówi mł. asp. Kamil Tomaszczuk.
- Policja przesłuchuje wszystkie osoby, które mogą w jakikolwiek sposób pomóc w schwytaniu gwałciciela – mówi Tomaszczuk. I prosi mieszkańców osiedla Słoneczny Stok o pomoc. Policja gwarantuje pełną anonimowość i prosi o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku pod numerem telefonu /085/ 677 34 20 lub najbliższą jednostką Policji telefon 997 lub 112.