Mała dziewczynka w wielkim świecie
Mój prywatny osobisty blog

Manekiny zastąpią amsterdamskie prostytutki

I jeszcze raz Polska The Times:

Manekiny zastąpią amsterdamskie prostytutki

Skąpo odziane prostytutki prezentujące się w witrynach domów publicznych Amsterdamu zaczynają ustępować miejsca manekinom.
Ustępując miejsca przegrywają tym samym w bitwie o największą dzielnicę czerwonych latarni w Europie.
W ramach kampanii mającej na celu poprawę wizerunku miasta młodzi projektanci mody otrzymali do swojej dyspozycji 14 najlepiej zlokalizowanych budynków, które do niedawna należały do właściciela burdeli, znanego jako Gruby Charlie.
Choć władze tłumaczą, że ich zamiarem jest jedynie zmniejszenie przestępczości, dysponenci znanych turystom seksokienek i tym podobnych interesów są przekonani, że miasto robi wszystko, by zniszczyć dzielnicę czerwonych latarni. I szykują się do walki w jej obronie.
W pierwszym etapie prac nad podnoszeniem statusu dzielnicy miasto przejęło ponad 51 z około 300 sekswitryn. Niektórzy mieszkańcy obawiają się, że kampania pod przykrywką ochrony moralności ma na celu zniszczenie erotycznego biznesu w Amsterdamie.
Tam, gdzie jeszcze wczoraj królowała erotyka, dzisiaj jest tylko moda.
– Jeśli tu przychodzisz, to dobrze wiesz po co – na pewno nie po modę – uważa Jan Broers, właściciel hotelu i ośmiu okien z prężącymi się prostytutkami. – To może być koniec dzielnicy czerwonych latarni. W naszym rządzie są wariaci, którym wydaje się, że mogą wszystko kontrolować. Nie tylko prostytutki, ale nawet kawiarnie – dodaje.
Witryny z półnagimi paniami lekkich obyczajów, które przez wiele lat były w Amsterdamie tolerowane, zostały zalegalizowane w 2000 r. Związek zawodowy prostytutek Czerwona Nić argumentuje, że okna wystawy to najbezpieczniejsze środowisko pracy dla zatrudnionych w tym zawodzie pań. Kobiety nie potrzebują sutenerów, bo same potrafią znaleźć klientów czy lokal, płacą też podatki.
Tymczasem władze miasta uważają, że z takiej sytuacji korzystają organizacje mafijne.
Projektanci mody będą przez rok zwolnieni z obowiązku płacenia czynszu, co gwarantuje plan 33-letniego zastępcy burmistrza Lodewijka Asschera. W swojej książce pt. „Nowy Amsterdam” wzywał do stopniowego likwidowania dzielnicy czerwonych latarni, a teraz twierdzi, że chodzi mu tylko o wprowadzenie odpowiednich reform.
– Chcemy dać ludziom do zrozumienia, że Amsterdam zawsze będzie fascynującym i atrakcyjnym miastem, tyle że bez przestępczości – powiedział podczas otwarcia pierwszych witryn z modą zamiast z seksem. Nowo zaaranżowane okna wystawowe podpierają się hasłem „Kup sukienkę, nie kobietę”.
Rocznie Amsterdam odwiedza 10 mln turystów, z czego spory procent przyciąga dzielnica czerwonych latarni. W tym miesiącu The Yab Yum, jeden z najpopularniejszych domów publicznych, stracił licencję i został zamknięty z powodu rzekomego udziału finansowego grupy przestępczej. Korzystając z nowego prawa podatkowego, urząd skarbowy kontroluje obecnie księgi rachunkowe największego klubu erotycznego Casa Rosso.

Reklamy

Brak odpowiedzi to “Manekiny zastąpią amsterdamskie prostytutki”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: