Mała dziewczynka w wielkim świecie
Mój prywatny osobisty blog

Kury domowe tańczą na rurze

Z Przekroju:

Kury domowe tańczą na rurze
Rura kojarzy się z jednym. Niesłusznie. Historia tego tańca i sportu nie jest tak prosta jak jego główne narzędzie. I już dawno toczy się nie tylko w klubach ze striptizem
Ćwiczenia na rurze kształtują charakterystyczną dla profesjonalnych tancerek sylwetkę: harmonijną i mocną
Prosta rura, a tyle możliwości. Wspinaczka, ocieranie, zaczep, obroty, pozycje do góry nogami, figury statyczne, wygięcia – akrobacje z użyciem rury mają sportowe nazwy. Bo choć rura to podstawowy warsztat pracy tancerek erotycznych, nie tylko im służy.
– Przy pole dance pracują wszystkie grupy mięśni, zwłaszcza rąk, ramion, brzucha oraz nóg – tłumaczy 31‑letnia Dana Hesse, włoska nauczycielka „pole dance” (tak taniec na rurze nazywa się po angielsku). – Ćwiczenia na rurze kształtują charakterystyczną dla profesjonalnych tancerek sylwetkę: harmonijną i mocną.
The Bambolaia Studio, pierwszą – i jak dotąd jedyną – akademię pole dance we Włoszech Hesse otworzyła dwa lata temu. Chętnych nie brakuje. „Zwykłe” kursantki przyjeżdżają nawet z drugiego końca Mediolanu. Te „zrzeszone”, tancerki z night-clubów w rodzaju ekskluzywnego Foca Loca, zaglądają tu, żeby podszkolić umiejętności. – Jedne chcą, by udzielać im lekcji, inne przychodzą po prostu skorzystać z naszej rury i potrenować samodzielnie – tłumaczy Hesse, która romans z pole dance- nawiązała dziewięć lat temu. Tańczyła dorywczo, w klubach nocnych, „żeby za coś skończyć studia”. Tymczasowe zajęcie szybko przerodziło się w pasję. Dana zaczęła odkrywać nie tylko finansowe, ale także sportowe atuty tańca. Sama nauczyła się akrobacji na rurze. Z czasem dziewczyny, z którymi pracowała w klubie, zaczęły ją prosić, żeby nauczyła je kroków i figur, które pokazywała podczas swoich nocnych występów.
Po latach systematycznych ćwiczeń zrobienie chorągiewki (tancerka opiera klatkę piersiową o rurę i trzyma się rękami, reszta ciała jest uniesiona prostopadle do niej) czy zjazd do góry nogami nawet na zwykłym słupie znaku drogowego nie sprawia Danie najmniejszej trudności.
Polki skarżą się na forach internetowych, że u nas nie ma szkół pole dance. Fakt, nie ma. Narzekają też nasze sąsiadki zza wschodniej granicy. Niepotrzebnie. Googluję. Znajduję. Dzwonię. Jak wyglądają zajęcia u pani? – Jest rozgrzewka, są obroty na rurze, zjazdy… Zależy od tego, kto w jakiej formie jest na początku – tłumaczy Elena Shishkova z Nowosybirska. Po rosyjsku mówi się na to „sziestowoj taniec”, ale szkoła tańca i fitnessu, którą prowadzi od kwietnia ubiegłego roku, nazywa się już z angielska – Poledance. Właścicielka przez kilkanaście lat tańczyła w klubach. Uczeniem zajęła się pięć lat temu. O pole dance mówi, że to „taniec elitarny”. Kształci na kilku poziomach zaawansowania – od początkującego do mistrzowskiego.
Jak długo trzeba trenować, żeby dojść do klasy mistrzowskiej? – Czas nie ma znaczenia, zwłaszcza dla pasjonatów i fanów tego tańca. Jeśli ma się do niego talent i zamiłowanie, w półtora roku można osiągnąć mistrzowskie rezultaty. Pasja, pasja – to słowo Elena powtarza jak mantrę.
Do szkół pole dance przyjmowane są wszystkie chętne. Wiek, figura, profesja oraz możliwości fizyczne są nieistotne. – Zwykłe kobiety, które mają normalną pracę, rodzinę i nie za dużo wolnego czasu, też przychodzą poćwiczyć albo po prostu nauczyć się, jak zrzucić ciuchy w seksowny sposób – opowiada Dana Hesse. – Zadziwiają mnie niektóre kobiety po czterdziestce. Potrafią bawić się jak dzieci. Nawet jeśli są zmęczone, to i tak zawsze uśmiechnięte.
– Te zajęcia pomagają oderwać się od codzienności, pozbyć się kompleksów, poznać własne ciało i jego możliwości – wylicza Shishkova.
O zwykłych kobietach pomyślały też trenerki z L’Ru Motion, amerykańskiej szkoły pole dance w Denver. Oferują lekcje nie tylko w studiu (25 dolarów za godzinę, abonament miesięczny – spotkania w poniedziałki i środy, 200 dolarów), ale też prywatne w domu klientki, szkoła dysponuje bowiem przenośnymi rurami. W rosyjskich szkołach miesięczny abonament wynosi trzy tysiące rubli (około 300 złotych). Pierwsze, próbne zajęcia – 500 rubli, a lekcje indywidualne – tysiąc rubli za godzinę. Chyba że chcemy się uczyć na prawdziwej scenie pole dance. Wtedy zapłacimy trzy tysiące rubli.
Zalecenia: przed zajęciami nie można smarować ciała balsamem czy oliwką, ćwiczy się boso, przy tanecznej muzyce.
– Bardzo ważny jest też swobodny strój – mówi Elena. Uściślijmy, co znaczy swobodny: im mniej, tym lepiej. Najlepiej spodenki i top lub po prostu bikini. Nago łatwiej wykonać trudne akrobacje, bo jest lepsza przyczepność. Śliski dres mógłby zniweczyć efekt.
Kto pierwszy zatańczył na rurze? Początki pole dance datuje się na lata 20. ubiegłego wieku, okres najgłębszego amerykańskiego kryzysu. Wówczas to obwoźne wesołe miasteczka jeździły z miejsca na miejsce, zabawiając gawiedź. Wokół głównego namiotu rozstawiano mniejsze, w których znajdowały się różne dodatkowe atrakcje. Wśród nich tancerki erotyczne nazywane „hoochie coochie” od sugestywnych ruchów bioder, które wykonywały w tańcu.
Dziewczęta pojawiały się na niewielkiej scenie przed dopingującym je tłumem. Jako że namiot był niewielki, jego maszt znajdował się na krawędzi sceny. Z czasem tancerki zaczęły wykorzystywać go w tańcu, maszt namiotu zaczął funkcjonować jako rura.
Pole dance stopniowo zaczął przenosić się z namiotów do barów, gdzie święcił triumfy w latach 50. Potem przez wiele lat było o nim cicho – aż do lat 80., gdy taniec na rurze i striptiz znów stały się popularne w Kanadzie i USA.
Przełomem był pomysł Kanadyjki Fawnii Mondey, która w latach 90. zaczęła uczyć zwykłe kobiety sztuki pole dance. Nagrała pierwsze instruktażowe DVD z ćwiczeniami i tańcem na rurze. Jednak najbardziej owocny okazał się początek XXI wieku. Z pole dance wyewoluowały różne gatunki: egzotyczny, siłowy oraz fitness-, a cała zabawa – już jako sport – stała się popularna wśród gwiazd i gwiazdek. Pole dance w domowym zaciszu uprawia na przykład Teri- Hatcher, amerykańska gwiazda serialu „Gotowe na wszystko”. Twierdzi, że to właśnie dzięki temu może się pochwalić tak świetną figurą.
Ale co tam gwiazdy, w Japonii pole dance w warunkach domowych ćwiczą tysiące zacnych gospodyń domowych. Rura w domu? Wystarczy trochę wolnej przestrzeni i można ją wstawić. Grubość oczywiście ma znaczenie. W Ameryce i Europie dominują rury o średnicy pięciu centymetrów. To pozwala na swobodne uchwycenie ich jedną ręką. W Azji średnica rury jest o co najmniej pięć milimetrów mniejsza.
Rura do ćwiczeń powinna być wykonana ze stali nierdzewnej, chromowej, polakierowanej akrylem. Może być z tytanu lub mosiądzu. Każdy materiał daje inne możliwości. Wypolerowana stal jest jednym z najbardziej śliskich materiałów – akrobacje na takiej rurze są szybsze i płynniejsze. Rura z mosiądzu zapewnia większe tarcie, łatwiej ją uchwycić i utrzymać rękami bądź udami. Taniec jest wprawdzie wolniejszy, ale jaki zmysłowy…
Także Brytyjki traktują pole dance jak formę fitnessu i denerwują się, że w mediach dominuje jeden obraz ich pasji – wyłącznie erotyczny. Mogą za to wziąć udział w Pole Divas, czyli sportowo-gimnastycznych zawodach popularyzujących umiejętności pole dance. Najlepsze tancerki zostaną wybrane w mniejszych konkursach w siedmiu regionach Anglii, by w czerwcu walczyć w finale. Hasło zawodów brzmi: „Otwórz swój zamknięty umysł”.
Podobne konkursy od lat odbywają się w USA. Główna nagroda to 10 tysięcy dolarów. Nieoficjalne mistrzostwa świata Pole-A-Palooza 2007 roku w Las Vegas wygrała niejaka Anika. Zmysłowymi akrobacjami, które zaprezentowała w night-clubie JET, pokonała 25 konkurentek ze Stanów.
Tancerki pole dance z całego świata żyją nadzieją, że ich pasja jako forma tańca i ćwiczeń zdobędzie trochę szacunku. Bo jak twierdzą: „Rura jest lepsza niż bieżnia. Nie służy tylko do jednego”.
Judyta Sierakowska

Odpowiedzi: 3 to “Kury domowe tańczą na rurze”

  1. ja na pewno zostanę striptizerką gdy będę miała 21 lat naprawdę
    zaczynam już otym poważnie myśleć

  2. mam wielką prośbe do osoby która umieściła ten artykuł, troche dziwna prośba ale potrzebuje nr i daty wydania tego nr w przekroju, oraz strony na której sie artykuł znajdował, pisze prace na ten temat i mam obrone niedługo a artykuł jest tak ciekawy ze chciałabym go zamieścic w pracy niestety potrzebne mi sa do tego własnie te dane. mam nadzieje, że uzyskam odpowiedz. czekam na odpowiedz na e-maila z góry dziękuje

  3. Bardzo fajny i pelen konkretnych informacji artykul. Ciesze sie zawsze, kiedy znajduje pozytywne artykuly o pole dance. Jestem instruktorka w USA i z calego serca polecam ta forme fitness. Ja zaczelam pole fitness prawie 3 lata temu i byla to jedna z najlepszych decyzji w moim zyciu. Pole fitness jest dla kazdego, sama mam 38 lat i dwojke dzieci i nie spodziewalam sie, ze bede w zyciu jeszcze robic takie akrobacje i uczyc innych.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: