Mała dziewczynka w wielkim świecie
Mój prywatny osobisty blog

Polskie nastolatki wstydzą się swoich ciał

Z Dziennika:

Polskie nastolatki wstydzą się swoich ciał

Aż 30 procent polskich gimnazjalistek ocenia się bardzo negatywnie. Młode dziewczyny nie akceptują swojego wyglądu i nie lubią siebie – alarmuje DZIENNIK. Jak wynika z najnowszego raportu Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Ponad połowa podejmuje desperackie próby przywrócenia dobrego wyglądu poprzez głodówki i drakońskie diety.

Polscy psychologowie na zlecenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przebadali nastolatki w wieku od 15 do 17 lat z ponad 400 gimnazjów w całym kraju. Eksperyment przeprowadzono równolegle jeszcze w dziewięciu innych krajach świata. WHO chciała zbadać, w jakim stopniu nastolatki akceptują same siebie. Wyniki raportu są niepokojące.

Co piąta ankietowana dziewczyna przyznała, że nie akceptuje swojego wyglądu. Prawie każda chciałaby go zmienić. Natomiast ponad połowa była w trakcie intensywnego odchudzania, chociaż nie było ku temu żadnych medycznych wskazań. Efekt? U co dziesiątej badanej nastolatki psychologowie odkryli objawy bulimii lub anoreksji.

Dlaczego młode Polki aż tak bardzo źle się czują w swoim ciele? Pytani przez nas eksperci nie mają wątpliwości: to wina naszego wychowania.

W Polsce rodzice unikają mówienia dziewczynkom, że są piękne i podziwiane. Dlaczego? Według większości społeczeństwa dziewczynki mają być przede wszystkim skromne. Efekt jest taki, że rzadko która nastolatka potrafi samodzielnie i obiektywnie ocenić swoją atrakcyjność fizyczną.

„Jeśli rodzice nie mówią córkom, że kochają je takimi, jakie są, to dziewczyny szukają potwierdzenia swojej atrakcyjności poza domem. Zwykle oceniają je inne nastolatki, które są mało życzliwe i niedojrzałe” – ostrzega Anna Sasin, psycholog kobieca, członek jury reality show „Chcę być piękna”. Terapeutka dodaje, że skutek ten jest bardzo niebezpieczny, ponieważ dziewczyny w wieku 15-17 lat są bardzo podatne na opinie swoich rówieśników. Wszelkie uwagi i uszczypliwości przyjmują bezkrytycznie. „A powodów do szyderstw nie brakuje. Ciało nastolatek przechodzi w tym okresie spore przeobrażenia. Towarzysząca dojrzewaniu huśtawka hormonalna powoduje, że dziewczyny narażone są na spore wahnięcia wagi i zmiany proporcji ciała” – ostrzega Anna Sasin i dodaje, że bez pomocy życzliwej matki czy ojca krucha dziewczęca psychika siada.

Wtedy nastolatki sięgają po najbardziej drastyczne metody polepszenia wyglądu, czyli głodzą się. „Bulimia czy anoreksja to typowe reakcje nerwicowe. Głodząc się, dziewczynki wysyłają sygnał, że czują się osamotnione i odrzucone” – mówi dr Mariola Bieńko, socjolog obyczajów z Uniwersytetu Warszawskiego. Zwraca też uwagę, że kłopoty z samoakceptacją to głównie problem dziewcząt.

Według dr Bieńko chłopcy pomimo otyłości czy trądziku nie przejmują się tak bardzo reakcją otoczenia. „To również zasługa wychowania. W naszej kulturze utrzymuje się przekonanie, że mężczyzna powinien być bardzo pewny siebie. To, jak wygląda, ma drugorzędne znaczenie. Efekt jest taki, że każdy, nawet tylko trochę ładniejszy od diabła facet jest przekonany o swojej zniewalającej atrakcyjności” – kwituje z uśmiechem socjolog.
Katarzyna Bartman

Odpowiedzi: 7 to “Polskie nastolatki wstydzą się swoich ciał”

  1. według mnie ten problem mnie nie dotyczy ja wierzę w swoją siłe mam z czego się cieszyć warzę przecież 57 kg i tak dobrze się z tym czuję

  2. Ja nienawidzę swojego wygladu, całego ciała i wogle całej siebie!!
    Od nastepnego zaczynam kolejna głodówkę!!!
    Mam nadzieję że schudna!!
    Mam 166cm wzrostu i ważę 58kg!!
    To okropnie dużo i zamieżam schudnąć w krótkim czasie 10kg.

  3. Jak chcesz wyglądać jak dziecko Oświęcimia to nie mogłaś wybrać lepiej!

  4. jaka jestem? Wciąż za gruba, może to jest już obsesja ale nie potrafię inaczej, czuję się dobrze tylko wtedy gdy chudne, a kiedy waga skacze do góry jestem tak załamana że mam dość życia. Sądze że nie jest to objaw tego iż moi rodzice mi nie mówią że jestem ładna, bo mówią i zawsze mówili, jednak moje rówieśniczki nie ważą tak dużo jak ja i nie są tak wysokie jak ja. Źle się z tym czuję i próbuje to zmienić. Szczęśliwa jestem tylko wtedy gdy panuje nad głodem i chudne, nic innego nie wchodzi w grę. Nie podam ani wzrostu ani wagi bo się jej wstydzę i boje wyśmiania…

  5. kazda kobieta ma swój seksapil i waga jest małą przeszkodą. każdy moze byc piękny w swojej wadze 😉 wystarczy się zaakceptowac. podziwian panienki które mają siłę jeszcze się odchudzac.. ja probowalam ale w koncu moj chlopak mi uswiadomil ze dla niego jestem najpiekniejsza, wlasciwie teraz gruba nie jestem – 52 kg na wzrost 165 cm. świetny blog!

  6. Wecie co..Tak sobie myślę:)ze to może prawda.
    Choć ja sama siebie nie akceptuje bo niska jestem mam 145cm wzrostu ważę 40 kg i chodzę do 2 gim:)ale mi to nie przeszkadza:)dużo osób się wyśmiewa ze jestem mała (szczególnie chłopaki) ale mi to nie przeszkadza ponieważ oni później dojrzewaja psychicznie:)wiec nie ma się czym przejmować a tak pyzatym wole być mała niż wysoka:)i z tym mi dobrze:)
    a co u siebie nie mogę zaakceptować?? wyglądu twarzy ze mam wypryski:)i czasem wzrostu,nie mam stylu;/:)ale mój chłopak mówi ze lubi niskie są takie słodkie;) hihi i jest mi lepiej gdy on tak mówi:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: