Mała dziewczynka w wielkim świecie
Mój prywatny osobisty blog

Kochaj się po chińsku

Artykuł z Dziennika:

Kochaj się po chińsku
W piątek wieczorem, po misjonarsku, przy zgaszonym świetle, kilka minut i po wszystkim… Oto przepis na seks po polsku. A przecież można inaczej. Sprawdź, jak smakuje, jeśli dodasz do niego trochę egzotycznych przypraw. Proponujemy cykl „Seks w różnych kulturach”. Zacznijmy od Chin. Czytajcie i uczcie się.
Najważniejszy jest brak pospiechu. We wszystkich chińskich poradnikach sztuki miłosnej przeczytasz, że seks to nie jest coś, co trzeba mieć szybko za sobą. Jest to raczej rodzaj kunsztu, który trzeba doskonalić przez całe życie. I rodzaj dzielenia się życiodajnych energii: męskiej jang i żeńskiej jin.
Podczas zespolenia energie te przepływają między partnerami. Chińczycy wierzą, że męska energia uchodzi z ciała podczas ejakulacji. Stąd praktyka zupełnie obca naszej kulturze: powstrzymywanie się od wytrysku. Umożliwia to czerpanie siły witalnej zawartej w męskich sokach. Kto odważy się spróbować?

Reklamy

Brak odpowiedzi to “Kochaj się po chińsku”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: